W zeszłym roku zrobiliśmy mały rekonesans na trasie Velo Czorsztyn – to piękna i niezwykle malownicza trasa, zachwycają widoki na Tatry, Babią Górę i Gorce, a także znajdujące się nad jeziorem zamki w Czorsztynie i Niedzicy. Zachwyceni tą wyprawą, postanowiliśmy w tym roku ją powtórzyć, ale już w szerszym gronie i rzeczywiście udało się zebrać większe grono chętnych! W środę 14 października, to był akurat Dzień Nauczyciela, więc dobra okazja by wspólnie świętować, na zbiórkę przybyło aż dwadzieścia osób i tyle pokonało tę piękną trasę. Zbiórka o 7 wymagała trochę poświęcenia dla tych, którzy lubią dłużej pospać, ale nikt nie narzekał, bo przecież powitał nas piękny wschód słońca, a potem miało być jeszcze piękniej!

Pogoda mogła się trochę bardziej postarać, ale i tak nie było źle, na początku naszej wycieczki słońce starało się pokazać na czym polega „złota polska jesień”, zachwycały widoki na Tatry, czy też Gorce, przyciągały wzrok sylwetki zamków znajdujących się nad jezioremCzorsztyńskim. Rozpoczęliśmy od przeprawy gondolami przez to jezioro, a po obejrzeniu zapory, ruszyliśmy już na właściwą trasę Velo Czorsztyn. Wszyscy bez problemu pokonali najwyższe wzniesienie tej trasy, a stamtąd mogliśmy podziwiać jeszcze rozleglejsze panoramy, aż ciężko było ruszyć dalej. Po serii zdjęć, jakoś jednak udało się pokręcić dalej, na początek ostro w dół, potem już po w miarę płaskiej trasie, ponownie w stronę Czorsztyna, gdzie zaparkowaliśmy nasze pojazdy. Gdy już zaczął trochę doskwierać głód, na naszej trasie pojawiła się Fabryka Smaku, która w tym dniu specjalnie dla nas otwarła swój bar. Posileni, wypoczęci, mogliśmy ruszyć w ostatni odcinek naszej trasy, było ciekawie, było pięknie, zatrzymywały nas niesamowite widoki, kolory jesieni, biel stada owiec, przyglądające się nam sarenki, wszyscy zapomnieli niemal o wysiłku, który trzeba było włożyć w pokonanie niemal trzydziestu kilometrów, dopiero ostatni podjazd, tak na deser, przypomniał nam, że to nie przelewki, że trzeba było włożyć sporo wysiłku, aby dojechać do mety! Ale jak widać na załączonym poniżej obrazku wszyscy byli bardzo szczęśliwi, że tego dokonali i wyglądali na takich, co to mogą pojechać jeszcze dalej! Ale to już następnym razem, gdy wybierzemy kolejną trasę i podejmiemy wyzwanie!

Czas na podziękowania:
– dziękujemy wszystkim, którzy postanowili wziąć udział w tej wyprawie, brawo dla Was!
– dziękujemy Marysi Helak, która tak pięknie uwieczniła nasz wyjazd!
– dziękujemy Bogdanowi Stefańskiemu, który użyczył nam swojej przyczepy!
Pogoda zmienną jest, więc warto zadbać o odpowiedni dobór stroju na rower, lepiej wziąć ze sobą więcej rzeczy niż potem żałować, że się czegoś nie zabrało i przemarzło: kominiarka lub opaska pod kask, rękawiczki, bielizna termiczna, zestaw bluz i kurtek, ciepłe spodnie i ciepłe skarpety – to może się przydać, a ponad wszelką dyskusję jest fakt, że trzeba ze sobą zabrać KASK ROWEROWY!
(szczegóły dotyczące wyjazdu znajdziecie na naszym profilu FB w odpowiednim wydarzeniu)

